Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, aby dzieci i nastolatki w wieku 5–17 lat miały co najmniej 60 minut umiarkowanej lub intensywnej aktywności fizycznej dziennie.
Tymczasem przeglądy badań pokazują, że zaledwie co trzecia osoba w tym wieku realnie spełnia te zalecenia. Z naszej perspektywy widać jednak wyraźnie, że ferie spędzone aktywnie – nawet na miejscu – często przekładają się na więcej ruchu także w kolejnych tygodniach. W tym tekście podpowiadamy, jak aktywnie spędzić ferie zimowe, nawet jeśli zostajemy w domu.
Ferie w domu - co jest naprawdę wyzwaniem?
Rozmawiając z rodzicami, często słyszymy, że problemem nie jest brak pomysłów, ale brak planu na dzień. Można zaplanować wspólne gotowanie, spacer czy planszówkę, ale doba ma tylko 24 godziny i łatwo o moment, w którym telewizor albo telefon zaczynają wypełniać większość wolnego czasu.
Wyjazd sam z siebie porządkuje dzień. Są godziny posiłków, wyjścia na stok, dojazdy, powroty. Gdy zostajemy w domu, tę strukturę trzeba stworzyć samodzielnie. Dziecko ma poczucie, że „ma przecież wolne”, dlatego trudno mu przyjąć, że dzień nadal ma swój porządek: wstajemy o konkretnej porze, ubieramy się i planujemy kolejne aktywności.
Dlatego ferie w domu warto przestać traktować jak gorszą wersję wyjazdu. To po prostu inny format, który dobrze działa, gdy oprzemy go na kilku prostych zasadach:
- stałych porach snu i pobudki,
- codziennej dawce ruchu – nawet krótszej, ale realnej,
- jasnych zasadach dotyczących korzystania z ekranów.
Rodzice, z którymi rozmawiamy po sezonie, często mówią, że kiedy udało się ustalić te trzy rzeczy, ferie „na miejscu” wcale nie były mniej wartościowe niż tydzień w górach. Wyzwaniem nie była geografia, tylko organizacja dnia.
Ruch zimą oczami lekarzy i organizacji zdrowotnych
Wytyczne WHO i CDC (Centers for Disease Control and Prevention) są spójne: dzieci i nastolatki w wieku szkolnym powinny mieć codziennie co najmniej 60 minut ruchu o umiarkowanej lub większej intensywności. Nie musi to być jedna godzina wykonywana bez przerwy – znacznie lepiej myśleć o kilku krótszych aktywnościach wplecionych w dzień: szybkim marszu, sankach, berku na podwórku czy krótkim domowym torze przeszkód.
W praktyce wiele dzieci po prostu nie osiąga takiego poziomu ruchu. Globalne analizy aktywności fizycznej prowadzone m.in. przez WHO pokazują, że zalecenia spełnia tylko część młodych osób – często wskazuje się zakres około 27–33%. Zimą staje się to jeszcze trudniejsze, ponieważ więcej czasu spędzamy w domu, a wraz z tym rośnie liczba godzin w bezruchu i przed ekranami.
UNICEF (Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci), mówiąc o znaczeniu zabawy, podkreśla, że aktywność – szczególnie ta na świeżym powietrzu – wspiera dobrostan dziecka oraz jego zdolność do koncentracji i uczenia się. UNESCO zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt: nawyki z dzieciństwa, także te związane z siedzącym trybem życia, potrafią utrzymywać się przez lata. Dlatego codzienna, zwykła zabawa ruchowa ma znaczenie nie tylko w czasie ferii, ale jako element codziennego rytmu.
W Rabkolandzie widać to wyraźnie wiosną i latem, gdy park rozpoczyna nowy sezon. Dzieci, które mają za sobą aktywne miesiące, szybciej odnajdują się w parku – nie męczą się po kilku godzinach zabawy, chętniej próbują nowych atrakcji i z większą pewnością podchodzą do aktywności ruchowych. To obserwacja, którą często potwierdzają również rodzice i opiekunowie: zimą dużo chodziliśmy, więc teraz dziecko po prostu chce więcej ruchu.
Dom jako mini sala zabaw - jak wpleść ruch w zwykły dzień?
Dom nie kojarzy się z aktywnością fizyczną, ale w praktyce może stać się bazą ruchu na ferie. Wielu rodziców mówi nam, że najlepiej działa u nich prosty zestaw powtarzalnych zabaw, które „wyciąga się", gdy dopada nuda - bez planowania, bez kupowania sprzętu.
W zwykłym salonie mieszczą się: tor przeszkód z poduszek, krzeseł i koców (przejście na czworakach, przeskoki, czołganie się), stacje ruchowe w różnych pokojach (w jednym skoki, w drugim skłony, w trzecim chodzenie po narysowanej taśmą linii), taneczna przerwa przy kilku energicznych piosenkach czy rzuty do celu miękką piłką lub woreczkiem. Dzieci lepiej reagują na konkretny cel niż na hasło „ruszaj się" - można więc mówić: dziś zdobywamy trzy stacje, dziś próbujemy przejść tor bez dotknięcia podłogi, dziś bijemy własny rekord liczby skoków. Gdy choć przez kilka minut dołącza dorosły, zabawa zyskuje powagę i sens.
Na naszym blogu znajdziesz więcej gotowych inspiracji - między innymi w tekście Zabawy zimowe ze śniegiem - pomysły dla małych i dużych. U wielu rodzin sprawdza się rozwiązanie, w którym dziecko samo wybiera jedną zabawę na dziś - ma wtedy poczucie wpływu, a dorosły nie musi wymyślać wszystkiego od zera.
Okolica zamiast dalekiego wyjazdu - mikro-wycieczki i lokalne trasy
Dobra wiadomość jest taka, że „feryjna mapa okolicy" bywa zaskakująco prosta. W każdej miejscowości da się znaleźć kilka stałych punktów, które wystarczą na dwa tygodnie:
- najbliższy park, skwer, las lub ścieżka przy rzece,
- osiedlowa górka, na której da się zjeżdżać na sankach lub jabłuszku,
- szkolne boisko, jeśli jest dostępne poza zajęciami,
- choć jedna trasa na 30-40 minut marszu, którą da się przejść z dzieckiem.
Kluczem jest powtarzalność, a nie nowość. Dziecko, które wraca trzy razy w tygodniu na tę samą górkę saneczkową, za każdym razem bawi się inaczej - bo inaczej leży śnieg, bo przyszło więcej dzieci, bo tym razem zjechało tyłem. Raz można zabrać sanki a innym razem jabłuszko. Nie trzeba szukać nowych miejsc każdego dnia. Na blogu w kategorii Zimowe atrakcje i ferie z dziećmi zebraliśmy sporo pomysłów na takie mikro-wycieczki - od górek saneczkowych po krótkie zimowe wypady w obrębie regionu.
Ekrany na feriach - układ, który pomaga, zamiast zakazów
W prawie każdej grupie zorganizowanej, która przyjeżdża do Rabkolandu wiosną, słyszymy podobne zdanie od nauczycieli: najtrudniejsze w feriach bez wyjazdu było to, że ekrany były zawsze pod ręką. Telefon lub tablet staje się domyślnym sposobem spędzania czasu, kiedy nic nie jest konkretnie zaplanowane.
Nie ma sensu udawać, że da się wyeliminować media z życia dziecka. Można natomiast tak poukładać dzień, żeby ruch miał pierwszeństwo, a ekran był dodatkiem, a nie osią ferii. Z rozmów z rodzicami i nauczycielami wynika, że najlepiej działają zasady konkretne (np. dwie godziny ekranów dziennie, w jasno określonych porach), spisane i widoczne, ustalone razem z dzieckiem z możliwością drobnych negocjacji i powiązane z aktywnością - najpierw ruch, potem ekran.
Część rodzin ustala prosty schemat: rano krótki ruch w domu, w południe wyjście na podwórko albo do parku, dopiero po południu czas na ulubioną grę czy serial. Inni łączą czas ekranowy z wyzwaniami ruchowymi: po przejściu domowego toru przeszkód jest 20 minut przy konsoli, po spacerze - odcinek bajki. Kluczowe jest nie tyle mierzenie „czasu przed ekranem", ile pilnowanie proporcji między siedzeniem a ruchem - ekran staje się wtedy jednym z elementów dnia, a nie jego centrum.
Co widzimy w Rabkolandzie po zimie?
Nasz park to dobre miejsce obserwacji - nie w samym środku zimy, bo wtedy czekamy na nowy sezon, ale właśnie wtedy, gdy pierwsze grupy pojawiają się wiosną. I co roku widzimy powtarzające się wzorce. Sami również jesteśmy rodzicami!
Dzieci, które miały aktywną zimę, od razu szukają ruchu u nas. Po wejściu do naszego Parku szybko orientują się w sześciu strefach tematycznych - Dolinie Trzmiela, Farmie Cioci Maryni, Góralskiej Dżungli, Machinarium, Strefie Cyrkowej i Wiosce Wikingów. Ruch przychodzi im naturalnie: biegną do kolejnej atrakcji, wracają na ulubioną, potrafią długo funkcjonować w trybie odkrywania. Dzieci, które spędziły większość zimy przy ekranach, też świetnie się bawią, ale często potrzebują więcej czasu na rozgrzanie - dosłownie i w przenośni.
Nauczyciele prowadzący wycieczki szkolne zauważają z kolei, że klasy, które miały w ferie choć trochę wspólnych aktywności - półkolonie, basen, wyjścia na boisko - inaczej zachowują się w kolejce i inaczej współpracują podczas przemieszczania między strefami. Są bardziej oswojone z ruchem, łatwiej regulują emocje, szybciej wracają do „grupowego rytmu", kiedy coś je wybije z równowagi.
Ferie bez wyjazdu – plan dla rodziców i przestrzeń dla dzieci
Dla dziecka nie ma znaczenia, czy ten sam zjazd na sankach powtarza się na osiedlowej górce czy na stoku w Beskidach. Ważne jest to, że dorośli wokół - rodzice, nauczyciele, opiekunowie - wysyłają spójny sygnał: ruch jest czymś naturalnym, potrzebnym i dostępnym. Można to przełożyć na prosty wspólny plan:
- W domu - ustalić kilka stałych punktów dnia: godzinę pobudki i snu, jedną lub dwie „porcje ruchu" (w domu lub na dworze) oraz zasady korzystania z ekranów. Nie chodzi o wojskowy grafik, tylko o ramy, które porządkują dzień.
- W okolicy - stworzyć własną mapę mikro-wycieczek: park, skwer, górka, boisko, krótka trasa spacerowa. Warto skorzystać z inspiracji z blogowych tekstów o zimowych atrakcjach w Małopolsce.
- W szkole i przedszkolu - jeśli są półkolonie, włączyć do planu codzienny ruch: nie tylko zajęcia w sali, ale wyjście na dwór, zabawy na boisku, wyjścia do miejsc, które zachęcają do biegania i wspólnej zabawy.
- Na wiosnę i lato - jeśli myślisz o wyjeździe do parku rozrywki jako naturalnym zamknięciu aktywnego roku, Rabka-Zdrój otwiera nowy sezon z pełną ofertą atrakcji. Dzieci, które przez zimę dużo się ruszały, zwykle najlepiej korzystają z takiego dnia - i my to obserwujemy każdego sezonu.
Jeśli w Twojej głowie układa się powoli obraz ferii bez dalekiego wyjazdu, ale z codziennym ruchem - jesteś bardzo blisko celu. Czasem wystarczy kilka domowych zabaw, prosta mapa okolicy i trzy jasne zasady dotyczące ekranów, żeby dziecko naprawdę odpoczęło i przy okazji wzmocniło kondycję.
Poznaj nas bliżej i zaplanuj wizytę w Rabkolandzie!
Instruktorka kajakarstwa, fanka gór, tańca, kin studyjnych oraz szeroko pojętej kultury polskiej, czeskiej, włoskiej i hiszpańskiej. Uwielbia podróżowanie, spanie pod gołym niebem i obserwację przyrody. Pasjonatka poezji oraz muzyki symfonicznej. Specjalistka ds. budowania dobrych relacji z klientami. Negocjacje warunków współpracy i prezentowanie ofert - to abc w jej codziennej pracy.













