Są miejsca, które nic specjalnego nie obiecują na wejściu, a potem okazują się strzałem w dziesiątkę. Polczakówka to jedno z nich. Wzniesienie na skraju Gorców, przy niebieskim szlaku łączącym Rabkę-Zdrój z Rabką Zaryte, wygląda skromnie na mapie – ale kiedy staniesz na drewnianej wieży widokowej i rozejrzysz się dookoła, Gorce, Luboń Wielki i Babia Góra nagle stają się bardzo blisko.
I to wszystko po mniej niż godzinie spaceru, drogą bez żadnych technicznych trudności. Polczakówka to miejsce, która naprawdę potrafi zaskoczyć – pozytywnie.
Gdzie leży Polczakówka?
Polczakówka, zwana też Królewską Górą, to wzniesienie o wysokości 588 m n.p.m. leżące w zachodniej części Gorców, w bezpośrednim sąsiedztwie Rabki-Zdroju. Samo podejście prowadzi najczęściej z Rabki Zaryte – dzielnicy Rabki-Zdroju u południowych podnóży Lubonia Wielkiego, w dolinie rzeki Raby.
Zaryte ma swoją historię i legendy, które warto znać. Tamtejsza stacja kolejowa powstała w 1884 roku, a w dwudziestoleciu międzywojennym zatrzymywały się na niej ekspresowe pociągi z Warszawy. Dziś stacja funkcjonuje głównie przy okazji przejazdów pociągami retro organizowanych przez Skansen Taboru Kolejowego w Chabówce. Planując wycieczkę, sprawdźcie rozkład, być może przejazd koleją zostanie waszą pierwszą atrakcją na trasie.
Zaryte to też popularny punkt startowy na Luboń Wielki. Polczakówka jest jednak miejscem, na które prowadzi znacznie łagodniejsza trasa, krótsza i z mniejszą ilością przewyższeń. Jeśli jednak macie już za sobą kilka lżejszych tras i szukacie odrobinę większego wyzwania, wybierzcie Luboń.
O tym jak przygotować się do tej wyprawy, dowiecie się z artykułu: Wycieczka na Luboń Wielki – 7 praktycznych wskazówek.
Co zobaczysz z wieży?
Wieża widokowa na Polczakówce stanęła w 2011 roku. To drewniana budowla z przestronnym tarasem widokowym na szczycie, z którego panorama rozchodzi się w kilku kierunkach jednocześnie.
Na południu i południowym wschodzie widać gorczańskie szczyty – Kudłoń, Turbaczyk, Mostownicę, Czoło Turbacza i sam Turbacz. Na północy zarysowuje się wyraźnie grań od Małego Lubonia po Luboń Wielki z charakterystyczną wieżą teletechniczną. W kierunku zachodnim dominuje wybitny wierzchołek Babiej Góry i masyw Policy. W pogodny dzień widoczne jest też okienko na Tatry Zachodnie.
Warto wiedzieć, że część panoram jest już częściowo zasłonięta przez czubki drzew, które przez lata sporo podrosły. Naszym zdaniem jednak najpiękniejszy widok jest na Babią Górę i Pasmo Polic.
Na samym szczycie wieży są dwa poziomy tarasu widokowego, na wyższy i mniejszy prowadzi po stroma drabinka. Przy małych dzieciach należy zachować szczególną ostrożność podczas wchodzenia na nią.
Jak dotrzeć do wieży widokowej?
Na Polczakówkę prowadzą dwie główne trasy – obie przebiegają niebieskim szlakiem, obie są relatywnie łatwe, różnią się natomiast mijanymi po drodze atrakcjami i punktem startowym.
Z Rabki Zaryte – trasa polecana przez większość turystów, głównie lasem. Samochód można zostawić przy kościele pw. Matki Bożej Częstochowskiej albo na parkingu koło szkoły, przy sklepie Lewiatan, blisko drogi głównej nr 28. Z Zarytego szlak prowadzi kamienno-wybrukowaną drogą w dół, mija nieczynną stację kolejową i przechodzi przez betonowy most na Rabie. Potem droga wiedzie pod wzniesienie, wzdłuż stacji drogi krzyżowej, przez las. Trasa wynosi ok. 1,7 km z różnicą wysokości rzędu 140 m. Spokojnym krokiem zajmuje niespełna 50 minut.
Z Rabki-Zdroju – trasa nieco dłuższa (ok. 2,2 km), za to bardziej urozmaicona widokowo. Szlak wiedzie przez polne drogi i otwarte łąki, skąd już po drodze widać okoliczne szczyty. Czas marszu to mniej więcej 50 minut.
Cała wyprawa tam i z powrotem, niezależnie od strony startu, to ok. 4 km i 120 minut marszu łącznie z czasem na podziwianie widoków i ewentualne przerwy. Zimą warto zarezerwować więcej czasu, ponieważ trasa może być trudniejsza do przejścia w śniegu.
Ważna uwaga: wieża nie stoi bezpośrednio przy niebieskim szlaku – jest oddalona od niego o ok. 200 metrów i ze szlaku nie jest widoczna. Na siodełku między Polczakówką a Grzebieniem (między tymi wzniesieniami biegnie szlak) trzeba wypatrzyć drogowskazu i skręcić w prawo. Nieoznakowana polna droga doprowadza do wieży w kilka minut.
Istnieje też opcja dojścia wprost po stoku dawnej stacji narciarskiej Polczakówka Ski – ok. 700 m, 100 m przewyższenia, bez oznakowań. To możliwość dla tych, którzy dobrze znają teren. Rodzinom z dziećmi zdecydowanie polecamy szlak niebieski.
Co warto wiedzieć przed wyjściem?
Polczakówka jest łatwa, ale nie oznacza to, że wycieczka nie wymaga żadnego przygotowania. Kilka praktycznych rzeczy, które warto mieć z tyłu głowy:
- Wstęp na wieżę jest całkowicie bezpłatny.
- Na wieżę można wejść z psem – warto wziąć smycz, zarówno ze względu na innych turystów, jak i bezpieczeństwo czworonoga na drewnianych schodach.
- Schody wewnątrz wieży są drewniane – po deszczu i w zimowych warunkach mogą być śliskie. Dzieci powinny wchodzić z asekuracją dorosłego.
- W okolicy wieży nie ma infrastruktury gastronomicznej ani sanitarnej. Warto zabrać wodę i przekąski.
- Wieża jest dostępna do zwiedzania przez cały rok
- Przy wieży stoi pojedyncza ławeczka i tabliczka z nazwą szczytu. Na dłuższy piknik lepiej wybrać pobliską łąkę.
Szykując się nawet na prostą wyprawę w góry należy pamiętać o odpowiednim przygotowaniu, więcej na ten temat przeczytasz w artykule: Co zabrać na wyjazd w góry z dzieckiem? Lista niezbędnych rzeczy na górską wycieczkę.
Co jeszcze warto zobaczyć po drodze?
W pobliżu szczytu, przy dawnym stoku narciarskim, rozciąga się łąka z szerokim widokiem – mniej spektakularnym niż z tarasu, ale wciąż wyjątkowym. Nadaje się doskonale na chwilę przerwy z kanapkami w ręku.
Na tej samej łące, w górnej jej części, stoi kapliczka pod wezwaniem Matki Boskiej Płaczącej – ostatnia, XIV stacja drogi krzyżowej rozpoczynającej się nad Rabą w Rabce Zaryte.
Warto też zaplanować zejście ścieżkami Potoku Królewskiego. Na ostrym zakręcie betonowej drogi zaczyna się trasa przy korycie potoku, oznakowana żółtymi i niebieskimi znakami. Wzdłuż ścieżki stoją mostki i drabinki umożliwiające przebycie głębokiego jaru. Pętla prowadzi obok turystycznej wiaty z miejscem na ognisko. Dla dzieci, które lubią przygodę w terenie, ta ścieżka bywa często ciekawszą częścią dnia niż sam widok z tarasu.
Polczakówka i Rabkoland – jak zaplanować dwa dni w Rabce-Zdroju?
Jeśli planujesz rodzinny weekend w Rabce-Zdroju, spacer na Polczakówkę i wizyta w Rabkolandzie to gotowy schemat na dwa pełne dni. Możesz je ułożyć w dowolnej kolejności, choć z czysto praktycznego punktu widzenia park rozrywki warto zostawić na dzień, kiedy dzieci mają więcej energii i nastawienia na intensywną zabawę, a spacer na wieżę, na spokojniejszy poranek lub popołudnie.
Odległość między Zarytym a centrum Rabki-Zdroju to kilka minut samochodem. Oba miejsca uzupełniają się naturalnie: wieża daje kontakt z naturą, spokojny ruch i widoki na panoramę gór, a Rabkoland – aktywną zabawę w formie, którą dzieci znają i lubią. Oba te miejsca możemy wygodnie odwiedzić tego samego dnia lub w sobotę wybrać się w jedno, w niedzielę drugie. Albo odwrotnie.
Najczęstsze pytania
Czy wejście na wieżę widokową na Polczakówce jest płatne?
Nie, wstęp jest bezpłatny. Nie ma tu żadnych opłat, ani za wejście na wieżę, ani za korzystanie z parkingów przy kościele lub szkole w Rabce Zaryte.
Czy można wejść na wieżę z psem?
Tak. Warto wziąć smycz ze względu na bezpieczeństwo psa na drewnianych schodach i komfort innych turystów.
Od jakiego wieku to wycieczka dla dzieci?
Trasa jest technicznie łatwa i wiedzie leśno-polnymi drogami, więc poradzi sobie z nią każde dziecko, które pewnie chodzi. Z bardzo małymi dziećmi w wózkach może być trudniej na leśnym odcinku, warto wtedy rozważyć nosidełko.
Czy Polczakówka jest dostępna zimą?
Tak. Szlak można przejść przez cały rok. Zimą trasa może być pokryta śniegiem lub lodem, a drewniane schody wieży bywają śliskie. Buty z dobrą przyczepnością to podstawa, czas przejścia wydłuża się znacząco w stosunku do lata.
Poznaj nas bliżej i zaplanuj wizytę w Rabkolandzie!
Fanka książek kryminalnych głównie autorów: Jo Nesbø i Camilla Läckberg. Wielka miłośniczka oglądania mini seriali o podobnej tematyce. Kocha jeździć na babskie wyprawy weekendowe. Kierunek? Głównie Polska. Zawodowo - ekspertka od kontaktu z klientem i specjalistka w zakresie współpracy z firmami, szkołami, przedszkolami oraz biurami podróży.





































